Przejdź do głównej zawartości

Kofeinna

Szłam tam, coby zrecenzować do gazety nowe miejsce. szłam zaciekawione i zaintrygowana, recenzje w necie miało świetna, a ja musiałam naskrobać swoją i jak się okazało również pochlebną, na szczęście dla mnie. Bo tak jak tam, nie byłam tak dobrze nakarmiona od wielu dni. Ba i nadal po paru miesiącach, nadal pamiętam smak boskiej kawy, cudownej sałatki Cezar i tego jedynego, niebiańskiego sernika z orzeszkami.
Miejsce magiczne, w otoczeniu szklanych nowoczesnych budynków osiedla przy ulicy Żarynia, w niedalekim sąsiedztwie Izumi Sushi przy Nowy Kamień. weszłam tam i sie zakochałam w przestrzeni, nowoczesne budownictwo łączące szkło, stal i drewno to prawdziwe mistrzostwo świata. No o ile jest dobrze zaprojektowane i wykonane, tutaj tak właśnie jest. Perfekcyjnie. Ale miało być o jedzeniu.
Po rozmowie z kucharzem, który zachęcał do zjedzenia pizzy ( ale była duża, a ja sama) wybrałam jednak sałatkę cezar z tuńczykiem. To co dostałam przerosło moje oczekiwania. Wielka miska wypełniona była tuńczykiem ( nie rozdrobnionym szitem z puszki), pomidorkami chery i suszonymi, ruccola, grzankami, etc. i polane świetnej jakości olejem balsamicznym. Jadłam, żarłam, wpierdzielałam aż mi się uszy trzęsły. Takie to było smaczne, cudne. Na pytanie kucharza czy mi smakuje ledwo odpowiedziałam, bo jadłam. Z kolei ja zapytałam, czy sam robi ocet balsamiczny, bo jest świetny. Powiedział, że owszem i w nagrodę, że odgadłam dostałam kawałek sernika. Marze o nim za każdym razem, gdy mam ochotę na coś słodkiego.
sałatka 21 złotych, sernik gratis:)

Następnym razem wpadłam na szybką kawę, dobra była:)
Polecam miejscówkę:)

Komentarze