Przejdź do głównej zawartości

Sernik Agaty:)

Kiedyś przyjechała do mnie do rodziców na wsiu w odwiedziny. Specjalnie dla nas upiekła sernik, był jeszcze ciepły. I była go cała blacha, wielka. Okazało się prawdą to, co wiedzieliśmy od dawna - Zakrzewscy są łasuchami do kwadratu. Zjedliśmy wszystko, porcje szły jedna za drugą i nie były to malutkie kawałeczki. To były jakby obiadowe porcje:) Zacny był, oj zacny.


Zdjęcie nie oddaje tego smaku - jest puszysty, cudownie delikatny i nie za słodki. IDEALNY!

Podczas niemal każdej rozmowy z Agatą prosiła ją o przepis, ale to była orka - nie dawała za wygraną. Aż któregoś dnia, po 2tygodniowym braku kontaktu nie zapytałam co u niej, jak Jagoda, jak Łukasz... tylko od razu - Podaj mi przepis na sernik. I jest! Udało się!

Składniki:
200 g masła, kilogram sera - President zmielonego, torebka budyniu waniliowego, 35 dag cukru- dałam półtorej szklanki, 8 jaj - żółtka oddzielone od białek, dwie łyżki kaszy manny - dodałam mąki ziemniaczanej (nie marudź, też daje radę), 1/4 łyżeczki proszku do pieczenia, herbatniki na spód - na dużą kwadratową blachę wychodzi ok 3-4 paczek petitków, sól, 250 ml śmietany kremówki 30 albo 36 proc.

Białka ubija się na sztywną pianę dodając po odrobinie soli. Troszkę to trwa, ale warto. Dzięki białkom właśnie sernik jest puszysty. W innej misce trzeba połączyć, najlepiej mikserem, masło, cukier i żółtka. Po czym po odrobinie dodawać ser, dokładnie wymieszać i dodać - proszek do pieczenia, mąkę albo kaszę manną, budyń i śmietankę. Ponownie zmiksować i teraz dodać białka, ale nie miksować! Delikatnie połączyć łyżką drewnianą. Całą masę wylać na wyłożone na blasze herbatniki, choć najlepiej wpierw na blachę położyć papier do pieczenia. Masy trzeba nałożyć trochę więcej na brzegi, w sensie rogi blachy. I teraz do pieca nagrzanego do 170 st.C  na godzinkę!
Z termoobiegiem też na godzinkę, ale do 160 st.C. 
A potem szamiemy:)

Komentarze

  1. Orka nie orka, trzeba wydeptać ścieżkę błagalną do mistrza :-) Teraz nadszedł czas na ścieżkę dziękczynną za przepis... :-)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz