Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z wrzesień, 2014

Wegańskie ciasteczka owsiane

Najbliższy tydzień będzie wegański, luby wyjeżdża, a ja podejmuje wyzwanie. Zobaczymy na jak długo, ale będę się starała. Dziś narobiłam zakupów, mam już przygotowaną zupę marchwiowo-imbirową, pastę do pieczywa i słodkości - jedne widzicie, są to ciasteczka owsiane. Następna będzie chałwa.

Składniki na 12-13 ciastek:
2 banany,
szklanka płatków owsianych
1/4 szklanki otrębów
1/4 szklanki rodzynek
1/4 szklanki orzechów, jakichkolwiek
2 łyżki syropu klonowego
ciutek soli

Banany rozdrobnić widelcem, dosypać resztę składników i ulepić ciasteczka, położyć na blasze przykrytej papierem do pieczenia i wsunąć do pieca na 15-20 minut. Ciepłe wymiatają.

Europejski Festiwal Smaku w Lublinie 2014

Uwielbiam takie imprezy, zwłaszcza jeśli mogę wziąć udział w różnych warsztatach, podjeść dobrych potraw,
wypić coś smacznego i pogadać z innymi fascynatami jedzenia. Na Europejskim Festiwalu Smaku w Lublinie tak właśnie było – ekscytująco, smacznie, aktywnie i bardzo wesoło.
Wróciłam chyba ze 3 kg cięższa, nie tylko w doświadczenia i nowe smaki, ale co tam - raz się tyje.

Ale po kolei.
Do Lublina dojechałam w piątek późnym wieczorem, ale jeszcze wtedy udało mi się skosztować czegoś nieznanego – mianowicie piwa Miłosław. Kupiłyśmy sobie z Edytą z ekoquchni po jednym Miłku i dziarsko poszłyśmy do hotelu Forum! Wprowadziłyśmy się z świat bajki i przegadałyśmy niemal pół nocy.

W sobotę od rana już byłyśmy na nogach, o 9.30 miałyśmy spotkać się z innymi blogerkami przy Bramie Krakowskiej i pójść na pierwsze warsztaty, których tematem przewodnim były... bycze jądra. Nieco się ich obawiałam, ale szybko mi przeszło.

Na taką samczo-testosteronową ucztę zaprosił nas Ivo Violante, szef kuchni…

Smażona wołowina z warzywami z makaronem spaghetti

Pewnie się dziwicie, że taki azjatycki klasyk połączyłam z włoskim makaronem, ale kto bogatemu zabroni? No kto? Zwłaszcza że uwielbiam spaghetti i mogłabym je jeść niemal codziennie i niemal ze wszystkim. I w tym daniu ładnie się komponowały smaki – są warzywka, sezam, mięso (owszem, lubię je) i makaron. Polecam taki fusion!

Składniki:
200 gram mięsa,
pół cukinii, pokrojonej w cienkie plasterki
marchewka, także pokrojona w długie paski
mała cebulka, ząbek czosnku
ciutek sezamu – na wierzch
ok. 15 g makaronu
ciutek sosu sojowego
pół łyżeczki wędzonej papryki

Mięso trzeba pokroić i na szybko podsmażyć, dodać wędzona paprykę, cebulkę i czosnek, chwilę je  razem podsmażyć, teraz dodać warzywa i resztę przypraw. Podduś kilka minut i wymieszaj z ugotowanym makaronem, na wierzch sypnij ziarnami sezamu.

Warzywniak Rozkosze przy Koszykowej

Z samego rana odczytuję wiadomość od koleżanki Edyty z Białegostoku - czy mogłabym jej kupić dynie makaronowe, bo u niej nigdzie nie ma, a jest w potrzebie i mamy się widzieć w weekend, więc łatwiej przekazać. Pewnie, że tak! Rok temu miałam identyczne zamówienie, więc od razu pomyślałam o miejscu, w którym udało mi się je zrealizować.
O warzywniaku Rozkosze przy Koszykowej. Napisałam do nich na fejsie czy mają, a oni od razu odpisali, że mają, ale w innym punkcie (przy Olkuskiej), jednak dowiozą mi, jeżeli faktycznie potrzebuję. Potrzebuję i dziękuję!

Po pracy od razu poleciałam na Koszykową i dostałam to, co chciałam; dwie dynie makaronowe, każda po 2,5 kg. Są przepiękne, mają gładką pomarańczową skórę i ładne kształty. Może nie były najtańsze (8 zł za kilogram), ale z pewnością będą arcysmaczne, no i są. W warzywniaku nabyłam jeszcze smakowite czarne oliwki z pestką za jedyne 12 złotych za 0,5 kg.

Polecam Rozkosze, bo dziś na własnej skórze (i Edyty z www.ekoquchnia.pl) przekonał…

Pieczone jesienne owoce

Moc owoców i warzyw to chyba jedna z fajniejszych oznak jesieni, staram się z nich korzystać, jak tylko mogę. Ostatnio zachciało mi się pieczonych słodkości, oczywiście podanych z lodami, więc sobie zrobiłam. Przygotowanie deseru można uprościć, nie trzeba faszerować owoców, wystarczy je pokroić, wymieszać z cynamonem, odrobiną imbiru i orzeszków oraz miodem albo, jak w tym przypadku, syropem klonowym.


 Składniki:
2 jabłka, najlepiej antonówki
1 gruszka, klapsa
6 śliwek węgierek
łyżeczka cynamonu
garść orzechów włoskich
4 łyżki syropu klonowego
0,5 cm świeżego imbiru
odrobina soli i oleju

Jabłka i gruszkę przekroić na pół, wyciąć gniazda nasienne, wybrać trochę miąższu i wymieszać go z pokrojonymi na małe kawałki śliwkami. Dodać pokrojone orzechy, łyżeczkę cynamonu, sól, imbir, syrop klonowy i odrobinę oleju. Mieszankę nałożyć do dużych owoców, a resztę obłożyć je w naczyniu żaroodpornym. Wsunąć do pieca na jakieś 45 minut, a potem szamać, najlepiej z lodami waniliowymi.

Ciepła sałatka z kaniami

Sałatka składa się z połączenia perfekcyjnych składników;
są smażone kanie (wcześniej pokrojone z paseczki),
kasza gryczana (szklanka do ugotowania),
awokado (w kawałki),
odrobiny białego sera (też w kawałki),
kilku garstek roszponki (może być inna sałata),
oleju rzepakowego, soli, pieprzu
i nowej przyprawy, którą przywiozłam z Festiwalu Smaku w Lublinie - suszonych płatków czosnku.

Zachwyciły mnie, są piekielnie ostre, chrupkie i bardzo ładne!
Kupiłam je na stoisku producenta o wyjątkowo nic nie mówiącej nazwie PHU Olmar (jest z Częstochowy). Nabyłam tam jeszcze kumin (niezwykle aromatyczny i smaczny), suszoną kolendrę i czosnek niedźwiedzi, też suszony.

Spontaniczny wypad na gofry do... Gofiarni

Koleżanka z pracy, Iza, powiedziała jedno zdanie: Ale bym zjadła gofra! Zapaliła mi się lampka - to idziemy do Gofiarni przy Puławskiej. Miejsce istnieje od kilku miesięcy, a może nawet z rok, a ja ciągle zbierałam się i zbierałam, żeby tam skoczyć, a to tak blisko z Malczewskiego.
Dlatego poszłyśmy. I zjadłyśmy. I byłyśmy zachwycone. I na pewno wrócimy.
Knajpa jest mała, klimatyczna, przytulna i akuratna. Po wejściu od razu się rozsiadłam i swoistym zwyczajem zaczęłam studiować menu. Jeżeli ktoś z was był ze mną gdzieś, to wie o czym mówię. Potrafię czytać, myśleć, analizować i wyprowadzać z równowagi najspokojniejszego kelnera czy towarzysza. Tym razem też by tak było, ale akurat Pan usługujący rozstawiał towar, a Iza musiała do bankomatu (minus - tylko gotówka). Miałam więc gratisowe jakieś 10 minut.


Menu zostało podzielone na dwa działy - Słodki i Słony. Skupiłam się na pierwszym, bo gofr miał być przekąską. Są pozycje ze świeżymi owocami (Iza wzięła maliny z bitą śmietaną), z syr…

Najlepszy sernik dyniowy

Prawda, że piękny? Do tego megasmaczny, ale tak smaczny, że pewni weganie, którzy akurat byli u nas, gdy ów deser wjechał na stół, przestali nimi być. Pałaszowali i nic nie mówili. Dostali jeszcze porcję na wynos. :)