Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z grudzień, 2014

Pieczone pierogi z ciasta ziemniaczanego

Pierogi powstały na bazie starego przepisu z papiszona - o tego, jednak farsz był inny. Powstał z kuchennego recyklingu, czyli z pozostałości po gotowaniu bulionu na pomidorówkę - marchewki, pietruszki i udka z kurczaka. Oczywiście farsz został podrasowany przyprawami.


Składniki na farsz:
 marchewka
pietruszka
udko z kurczaka
2 ząbki czosnku
cebula
sól, pieprz
odrobina ulubionych ziół

Cebulę obrać, pokroić i podsmażyć, kurczaka obrać z kości, a potem wszystko razem zmielić, no oprócz kości. Doprawić do smaku i zawijać farsz w pierogi, posypać kuminem, czarnuszką albo naszym kminkiem. A potem wsunąć je do pieca na jakieś 20 minut. I gotowe.

Z takich warzywek z rosołu można też wyczarować pasztet albo napchać nimi ciasto francuskie czy filo.

Pomidorówka z imbirem i syropem klonowym

Od jakiegoś czasu często dodaję syrop klonowy do pomidorówki, pięknie podkręca smak - daje tę niezwykłą żywiczną słodycz, której często brakuje pomidorom. Szczególnie jeśli używamy tych wiosennych czy z puszki... Wtedy podrasowanie ich jest niezbędne. Ale do rzeczy.

Składniki:
udko z kurczaka, włoszczyzna, puszka pomidorów, ok. 2 łyżek koncentratu, 4 cm świeżego imbiru, 3 łyżki syropu klonowego, sól, pieprz, ziele angielskie, liść laurowy, odrobina tymianku, 2 ząbki czosnku

Włoszczyznę umyć, obrać, pokroić, wrzucić do garnka z wodą, dodać imbir pokrojony w plasterki, czosnek i przyprawy - takie jak do rosołu, gdy woda zacznie się delikatnie gotować dodać udko. Po 30 minutach udko, jedną marchewkę i pietruszkę wyjść - wykorzystałam je do zrobienia farszu do pierogów. Dodać pomidory z puszki i koncentrat, wszystko zmiksować, chwilę podgotować, dodać syrop i można podawać. Najlepiej z cieniutkim makaronem.

Oczywiście bulion można zrobić bez kury, wtedy do warzyw najlepiej dolać odrobi…

Pełnoziarnista tarta z jabłkami i rabarbarem

Bardzo to smaczne, jabłka z rabarbarem to moje ulubiona mieszanka, a dodatek puszku w kremówki tworzy coś niezwykłego. Ponadto spód na mące pełnoziarnistej zapewnia poczuje, że deser jest zdrowy, bardzo zdrowy.

Składniki:
50 g tłuszczu, może być masło, margaryna albo olej kokosowy
jajko
szklanka mąki pełnozirniastej
1/3 szklanki cukru
ciutek soli i proszku do pieczenia

3 jabłka i szklanka pokrojonego rabarbaru, miałam mrożony, może być też mały słoiczek dżemu rabarbarowego.

Z masła, jaja, mąki i cukru zagnieść ciasto, odstawić na kwadrans by gluten popracował, potem wyłożyć ciastem spód blachy do tarty, takiej klasycznej z ząbkami. Na to wyłożyć podduszone jabłka, czyli obrane pokrojone z kostkę, wrzucone na patelnię i delikatnie podlane wodą, dalej - dodać rabarbar. Wsunąć do pieca na 20 minut.
Podawać z kremem ze śmietanki albo z lodami.

Bar Biesiada w Białowieży

Co to było za miejsce, a jaka przygoda wcześniej. Ach!

Do Baru Biesiada dotarliśmy około 11 rano po nocy spędzonej w puszczy. Tylko tak na marginesie wspomnę, że widzieliśmy jelenie na rykowisku, a potem wilki. Dwa!
Ale do rzeczy, do jedzenia!
Potrzebowaliśmy się posilić, najlepiej czymś tłustawym i ciepłym, wszystko w Białowieży było zamknięte, prócz Biesiady właśnie. Wparowaliśmy tam i od samej szefowej Pani Joli dowiedzieliśmy się, że nie wszystko z menu jest gotowe, ale zupa grzybowa na kościach z dzika, krem z dyni, placki ziemniaczane i pierogi są. Nic więcej nie było nam potrzebne do szczęścia!
Wzieliśmy placki, zupy i pierogi, dania były świeże i bardzo smaczne, ceny, jak widać, całkiem spoko.
Gdy się nafutrowaliśmy, mąż szefowej updatował menu i wymienił kartki na słupku przy barze, pojawiły się kartacze, których żałuję do dziś. Za każdym razem, gdy o nich pomyślę, ślinka mi cieknie. No nic, następnym razem...

Wegańska krajanka z dynią

Dynie jeszcze są, więc śmiało można działać i je przerabiać. Na słodko są całkiem, całkiem.
Polecam krajankę o delikatnie kokosowym spodzie.

Składniki na spód:
3 łyżki oleju kokosowego, pół szklanki mąki pszennej i pół pełnoziarnistej, ćwierć szklanki brązowego cukru,  ciutek soli i sody
Masa dyniowa:
szklanka ugotowanej albo upieczonej dyni, 3 łyżki cukru, może być biały, 6 łyżek kaszy manny
ewentualnie sok z pomarańczy lub odrobina wiorków

Ze składników na spód zanieść ciasto, gdy jest za sypkie dodać oleju, gdy za klejące – mąkę. Wyłożyć nim spód blachy, miałam taką kwadratową, i wstawić do lodówki na kwadrans.
Dynię pokroić, wrzucić do miski, dodać pozostałe składniki i zblenderować.

Na ciasto wylać masę dyniową i wszystko wsunąć do piekarnika nagrzanego do 180 st. C, po 35 minutach powinno być gotowe.

Chałwa jako kulki mocy

Przepis na kulki mocy wyjawiła mi moja dobra koleżanka Edytka z EkoQuchni dokładniej stąd i jestem jej za to wdzięczna, kulki mocy mnie prześladują - ciągle mam na nie ochotę. A to takie proste, a najważniejsze - megazdrowe.

Składniki:
szklanka sezamu szklanka słonecznika 2 łyżki oleju kokosowego 3 łyżki miodu płynnego albo syropu klonowego ciutek soli
Upraż na suchej paleni sezam, potem go zmiel, można przy użyciu zwykłego blendera, teraz upraż słonecznika i także go zmiel. Połącz sezam ze słonecznikiem, dodaj pozostałe składniki i dłońmi lep kuleczki. Potem wstaw do lodówki na 30 minut, po schłodzeniu są gotowe.  


Bartlowizna w Goniądzu i najlepsza zupa rybna

O jabłkach... Elizy Mórawskiej

Blog White Plate jest moim uzależnieniem, zaglądam na niego co kilka dni, inspiruję się, uczę, podpatruję pomysłów i nie ukrywam, że wyczekuję zdjęć kota.
Pierwsza książka autorki Słodki była fenomenalna, została wydawana w formie jaką lubię - mnóstwo bieli - i o tematyce, jaka mnie najbardziej interesuje - wypieki. Jednak to właśnie O Jabłkach mnie zauroczyło. Pierwszy tydzień po wygraniu jej (tak wygrałam w konkursie zorganizowanym przez księgarnię Bookoff) wertowałam ją nieustannie, po wakacjach, także ciągle ją przeglądała, a teraz – zimą – korzystam z jej przepisów, bo mam pod dostatkiem dobrych jabłek.
Co mnie najbardziej zauroczyło? Mam wrażenie, że ta książka ma duszę. Zapewne jest to zasługa faktury, jest tak matowa, że niemal wyczuwa się pory papieru, zdjęcia mają intensywne, nieco mroczne, kolory, stylizowane są na brudno-roztargnione-niedokładne, co dla mnie są doskonałe.
A przepisy? Perełki!
Zupa z jabłek i dyni, krem z selera i jabłek, zapiekanka z ziemniaków, jabłek i…

Bar Jarzębinka w Supraślu

Byłam w niej już drugi raz i ponownie było smacznie. Bar Jarzębinka w Supraślu jest takim podlaskim fast foodem. Jest w nim dość mało miejsca, zamówienia składa się przy barze, je się plastikowymi sztućcami na plastikowanych talerzach, a menu jest obrazkowe z cenami obok, oczywiście zawieszone na ścianie. Jednak ceny są przystępne, wszystko jest podawane do 2-3 minut, a podpiwek jest nalewany natychmiast. Tak właśnie, jest tam podpiwek i smakuje podpiwkiem, nie jest za słodki, ani zbyt cierpki czy kawowy, jak niekiedy się zdarza, gdy doda się za dużo cykorii.
Co mnie tam zachwyciło? Podlaskie przysmaki, które znam z domu dziadków spod Łomży.W Jarzębince bowiem można zjeść babkę ziemniaczaną, kiszkę ziemniaczaną, kartacze wypchane mięsem, żurek tłuściutki, chłodnik z jajkiem i dodatkowo kiszona kapusta i ogórek małosolny. Niby nie dużo, ale mi wystarczy!

Zacznę od babki ziemniaczanej, jest jej słuszna ilość, można zamówić saute albo polaną sosem grzybowym. Masa jest odpowiednio przyp…