Przejdź do głównej zawartości

Posty

Koktajl z naci pietruszki

Oraz jabłka i soku z cytryny.
Koktajle sprawiają mi radość. Nie dość, że są smaczne, orzeźwiające, sycące, szybkie, to jeszcze lubią się z moimi jelitami. Dzięki różnym miksom warzywno-owocowym wspomagam pracę całego przewodu pokarmowego. I, gdy się potwornie przejem i jeszcze napiję alkoholu, następnego dnia sięgam po koktajl z selera naciowego albo z nacią pietruszki – jak ten na zdjęciu obok.
Po oczyszczeniu (dosłownie wypróżnieniu) mam więcej energii. Takie to proste. :)

Co jest w tym cudzie?
jabłko, pokrojone na kawałki, pół banana, pół pęczka naci pietruszki, sok z połowy cytryny i szklanka wody.

Wszystko zmiksowałam, dodałam ciutek oliwy i wypiłam.

Po co dodaję oliwę? Tłuszcz jest nośnikiem smaku oraz ułatwia wchłanianie witaminek, których w koktajlu jest szalona ilość.
Ps. niekiedy do zielonych koktajli dodaję (bez miksowania) żurawinę albo jagody goi. Są jak wisienka na torcie!

Najnowsze posty

Aromatyczne buraczki w mleczku kokosowym

Kiedy dokładnie zaczyna się wiosna? Gdy są nowe warzywka, pyszne, chrupiące, orzeźwiające, pachnące słońcem. Aktualnie jeszcze możemy o nich pomarzyć, więc panuje zima. A zimą, jak wiemy, jemy korzenie. Najlepiej bardzo aromatyczne i długo duszone, jak to to, co przygotowałam na szybkie jedzonko. Z ryżem jaśminowym sprawdzi się jako obiad, a bez może być drugim śniadaniem w pracy albo przekąską.

Składniki:
3 buraki, obrane i pokrojone niedbale, 2 łyżki utłuczonych ziarenek kolendry, łyżeczka wędzonej papryki, łyżeczka imbiru i kminku (u mnie mielony), a także kilka ziaren ziela angielskiego i pieprzu czarnego, 3-4 listki laurowe, mleczko kokosowe (ok. 200 ml) i szklanka wody, do podania ryż i nać pietruszki albo kolendry

Na rozgrzany olej, może być roślinny, wrzucam przyprawy, chwile duszę, by wydobyć ich aromat (ten moment najbardziej lubię - karmie zmysły). Dodaje buraki, podsmażam mieszając, a następnie zalewam wodą. Po 15-20 minutach wlewam mleczko i wstawiam wodę na ryż. Gdy ten…

Espresso z olejem kokosowym

Tak, pływają w niej oka. Nie, nie ma posmaku rosołu. :)



Piję ją od czasu do czasu. A dlaczego?
Bo prócz walorów smakowych – wiadomo kawa i zapachowych – orzeźwiający kokos, ma mnóstwo zalet zdrowotnych. Dzięki tłuszczowi szybciej wchłania się kofeina i... nie chce się jeść. Na tym szczególnie mi zależy, gdy wybieram się rowerem do pracy a w niektóre poranki nic nie przełknę (bo np. dzień wcześniej się strasznie nafurtowałam czy już się spóźniam), albo idę na kijki/biegania i później mam wspólne śniadanie w domu.
Kawa z olejem kokosowym załatwia sprawę. Spróbujcie dodać 1/3 łyżeczki do ciepłej kawy, a może też zaczniecie taką pić przed rozruchem. Jednak żeby na tym jechać, by zagłuszać żołądek i chudnąć, to nie polecam. Zrzucanie kilogramów bez pocenia się nie ma sensu, żadnego. Koniec i kropka.

Ale o to chodzi z tym tłuszczem? Kilka lat temu był totalny boom na tłuszcz kokosowy, bo ma wysoką temperaturę dymienia (jak inne tłuszcze nasycone czyli łój i smalec, a one dla wegan są be), …

Ciastka gryczne na miodzie

Ogólnie nie jestem fanką miodu (po nim gra mi w jelitach), ale są takie pory roku, gdy muszę go jeść, no muszę i już. Zagadka rozwiązana? Tak – teraz jest ten czas. Potrzebuję cukru, węgli, mocy!
I sobie zrobiłam ciasteczka miodowe, ale na mące gryczanej i otrębach żeby było ciut zdrowiej.

Składniki:
3 łyżki otrębów gryczanych, szklanka mąki gryczanej, pół szklanki mąki z konopi, 5 łyżek miodu (może być skrystalizowany), 50 g masła, ciut soli

Masło z miodem umieściłam w misce, ją położyłam na garnku z gotującą się wodą, by wszystko zmiękło i się połączyło. Następnie, już na blacie, dosypałam suche składniki i zagniotłam masę. Kleiłam ciastka i układałam na blasze z papierem do pieczenia. Piekłam 10 minut w 180 st. C.
W naszym domu tylko ja się nimi zajadam, czyli są bardzo fit. :)

Koktajl ze spiruliną

Niby zwykły, poczciwy glon, a wygląda obłędnie jak gwiazda filmowa!
Kolor spiruliny cudownie na mnie działa. Gdy piję spirulinowy koktajl mam wrażenie jakbym przeistaczała się w roślinę, wyciszała się, uzdrawiała i wzmacniała. Uprzedzę pytania – nie zwariowałam. Niektórzy dobrze czują się w pewnych wnętrzach, inni w autach czy na prochach, a ja – z jedzeniem I np. pomarańczowy krem z dyni piżmowej jeszcze będący w miseczce mnie rozgrzewa, owsianka z jagodami ożywia, a spaghetti – oczywiście, w mojej ulubionej ilości – usypia. :)



   Co ma takiego spirulina? Białko, witaminy, minerały, błonnik, ale najważniejszy jest – chlorofil. To on robi cuda. Nawilża jelita i wspomaga trawienie, delikatnie wychładza cały organizm (co w ciepłe dni jest zbawienne) oraz wzmacnia krew, czyli wzmacnia wątrobę i przy okazji nerki. Lepiej im się filtruje wszelkie syfki. A po zimie mamy ich sporo. Co nie? :)

Składniki:
banan, łyżeczka sproszkowanej spiruliny, ok. 400 ml wody, dodatkowo – kilka jagód goi

Zmi…

Koktajl oczyszczający – z selera naciowego

Jak w tytule, ten zielony koktajl jest świetny na trawienie. Seler naciowy i pietruszka oczyszczają cały przewód pokarmowy i wątrobę. Ich praca jest bowiem aktualnie zaburzona przez nadmiar lodów, piwa, a nawet owoców oraz szalone temperatury. Gdy to wszystko zaczyna fermentować w jelitach są wzdęcia, dziwne odgłosy przelewania, uczucie ciężkości… Ten miks będzie wybawieniem. Serio, testowałam na sobie wczoraj.

Składniki na 1 duży koktajl:
2 łodygi selera, gruszka, 3-4 garstki naci pietruszki, pół ogórka typu wąż oraz szklanka wody.
Wszystko zmiksować i gotowe.
Dzieciom raczej nie posmakuje. :)

Kulki z suszonych owoców

Tak, jak u Lewandowskiej, ino z resztek. :) Miałam kilka suszonych moreli, daktyli, śliwek i wiórków kokosowych, które się psują.
Autentycznie. Jesienią się o tym przekonałam, gdy zrobiłam megawypasiony czekoladowy keks z dodatkiem wiórków. I okazało się, że smakuje mydłem. Tak właśnie się dzieje, mydłowieją ohydnie.

Takie kąski jem często na śniadanie przed rowerem albo wciągam przed pójściem  na basen. I dawno nie byłam... 

Składniki:
4-5 suszonych moreli, 2 śliwki, 4 daktyle, dwie garście wiórków kokosowych, dwie łyżki oleju kokosowego albo roślinnego.
Najpierw namoczyłam owoce w przegotowanej wodzie, po dwóch godzinach odcedziłam je i zmiksowałam blenderem. Nie udało mi się na gładką masę, ale dzięki temu przynajmniej widać różne kolorki. Dodałam wiórki i olej. Ulepiłam kulki, je jeszcze obtoczyłam w wiórkach i schłodziłam. Cała robota.

Szybkie ciasteczka owsiano-miodowe

Tak, tak, są dość jesienne, bo miód i pieczenie (teraz to zgroza!!!) ale na mus nie ma mocnych. Nie można przecież ciągle jeść czekolady, czasami trzeba sięgnąć po miód.

Ale do rzeczy! Oczywiście ciasteczka są bardzo (no dość) zdrowe, bo na miodzie, nie cukrze, na dobrym maśle, z otrębami owsianymi i z mąką owsianą.

Składniki na jakieś 15-20 sztuk, w zależności od wielkości:
3 łyżki miodu, 1 szklanka otrębów owsianych, szklanka maki owsianej, ciutek soli, 4 łyżki masła, odrobina cynamonu.

Ogrzane do temperatury pokojowej masło wymieszać z miodem, dodać suche składniki i zagnieść. Gdy będzie za gęste można  dodać ciut wody albo mleka, a gdy za rzadkie - więcej otrębów albo siemienia lnianego (mielonego).
Masę powinno się łatwo formować w kuli, by je następnie rozpłaszczać na blasze (najlepiej z papierem do pieczenia. Potem wsunąć do pieca nagrzanego do 170 st. C na jakieś 15 minut. I gotowe.
Reklamacji nie uwzględniam, bowiem robiłam je tylko raz i mi wyszły :)

Trochę Gdańska i nieco mniej Sopotu

Co zrobić, gdy ma się dwa dni wolnego? Wybrać się na plażę, do Sopotu,
a przy okazji (jako że jest tam dworzec) do Gdańska.

Fajnie zrobił mi ten krótki wyjazd, bardzo dobrze dla duszy. Nie dość, że niebo było błękitne, plaża piaszczysta, jedzenie smaczniutkie, to jeszcze towarzystwo dopisało. Dzięki Edytko i Aniu. Do następnego wyjazdu!

Ale po co wpis? Po to co zawsze! Po żarcie!


W Sopocie zajrzałyśmy do Cały Gaweł (przy Dworcowej), blisko monciaka i dworca oczywiście.
Wystrój rewelacyjny, wszystko utrzymane w stonowanych kolorach, który rozjaśniał neon na ścianie. A w menu? Na pierwszy rzut oka rewelacja – grzanki z serem kaszubskim, humusy, owsianki, jaglanki na mleku kokosowym, a także zupy, burgery z mięsem i serem kaszubskim albo kotletem buraczanym, ale potem... już nieco gorzej. Przerost formy nad treścią. Nie będę opisywać smaków, ino zasugeruje, byście poszli kawłek dalej do Dwóch Zmian przy samym Monciaku.

Tam jest cudownie smacznie, najcudowniej wręcz. W menu bogata opcja ś…